Powieść w Teatrze Wyobraźni

"Długa chyża łódź"
Józef Hen

Reżyseria: Waldemar Modestowicz
Emisja: 2012-05-20

Średnia ocena: 3.25
Oddanych glosów: 4
Tagi:

Franciszek Pieczka

1928 -

Piotr Bajtlik

1982 -

Józef Hen

1923 -

Inne słuchowiska tego samego autora:

TPR
Kapelusz i ciasteczko
PWD
Kwiecień
RWE
Oko Dajana
TPR
Pingpongista
TPR
Szczęście kowala
INN
Zapiski ze współczesności

foczek112
2012-05-20 22:14

download (link dostępny po zalogowaniu)

Audiofil
2012-05-21 19:49

Adaptacja radiowa: Krzysztof Sielicki
Reżyseria: Waldemar Modestowicz
Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska
Opracowanie muzyczne: Tomasz Obertyn.

Obsada:
Franciszek Pieczka
Piotr Bajtlik
Józef Hen
wokalizę improwizuje Monika Węgiel

Radiową opowieść według opowiadania "Długa chyża łódź" rozpoczyna sam autor, czyli Józef Hen, który bardzo osobiście czyta fragment pamiętnika o znaczeniu snu, o tym jak śnimy. A później przenosimy się w nieco nierzeczywisty świat: jesteśmy wśród tubylców na odległej wyspie, gdzie Czarownik kieruje życiem mieszkańców, leczy ich i sprzedaje im sny, które uczą jak żyć. Z Czarownikiem rozmawia młody chłopak, Jafet, który przynosi wieści ze świata poza chatą w Dżungli. Świat ten, symbolizowany przez Misjonarza i miasto Białych, stopniowo wypiera odwieczne, plemienne obyczaje.

"Długa chyża łódź" to przypowieść o marzeniu, śnie, o miłości. Podobnie jak dawne, świetne opowiadanie Hena "Niebo naszych przodków", osadzona jest "Łódź" w świecie kultury pierwotnej. Bardzo tu szkicowo, właściwie jedynie dekoracyjnie, potraktowanej. Bo chodzi o co innego... Czułem, że pewna nierzeczywistość tej rzeczywistej opowieści o energii dającej nam siłę do życia, wymaga stworzenia swoistego kontrapunktu fabularnego, a nawet dźwiękowego. Dlatego do nagrania zaprosiliśmy Józefa Hena, który czyta fragmenty ze swego pamiętnika "Nie boję się bezsennych nocy". Oniryczna baśń uzyskała dzięki temu właściwy ciężar gatunkowy. To już nie tyle literacki koncept, co szczera i czuła wypowiedź o świecie, jakiego doświadczamy. O przychodzeniu i gaśnięciu uczuć, o porywach młodości i zmorach starości, także o nieustannym odchodzeniu świata, jaki znamy.

Ufamy tej opowieści, a więc ufamy też niepewności i mądrości Czarownika, który zmaga się ze sobą, z pamięcią, z ciężarem własnego długiego życia, z miłością do żony, której już nie ma... Mądrość starości wyraża się tu w nieukrywaniu własnej bezradności wobec uczuć, w jakie wplątane jest nasze życie.

Dodaj link/komentarz...

Użytkownik: Data dodania:
Link do pobrania:
Komentarz:

Historia ostatnich odwiedzin: