Ostatnio zalogowani
na stronie

Informacja dostępna po zalogowaniu

Teatr Polskiego Radia

"Kartoteka (reż. Tomasz Man)"
Tadeusz Różewicz

Reżyseria: Tomasz Man
Emisja: 2009-05-06

Średnia ocena: 3.8
Oddanych glosów: 5
Tagi:

Andrzej Chyra

1964 -
(Bohater oraz Chór)

Stanisława Celińska

1947 -
(Matka)

Kazimierz Kaczor

1941 -
(Ojciec)

Dominika Kluźniak

1980 -
(Głos kobiety spod kołdry/Sekretarka)

Magdalena Cielecka

1972 -
(Olga)

Agnieszka Podsiadlik

1981 -
(Dziewczyna)

Marian Kociniak

1936 - 2016
(Wujek)

Grzegorz Małecki

1975 -
(Chłop)

Marcin Hycnar

1983 -
(Przyjaciel z dzieciństwa)

Aleksandra Konieczna

1965 -
(Tłusta baba)

Tomasz Sapryk

1966 -
(Nauczyciel)

Łukasz Simlat

1977 -
(Dziennikarz)

Inne słuchowiska tego samego autora:

TPR
Akt przerywany
TPR
Białe małżeństwo
WZS
Kartoteka (reż. Janusz Kukuła)
DTW
Kartoteka rozrzucona
TPR
Matka odchodzi
WZS
Odejście głodomora
TPR
Pogrzeb po Polsku
WZS
Pułapka
TPR
Radio w radiu
TPR
Recycling
TPR
Stara kobieta wysiaduje
WZS
Stara kobieta wysiaduje (1994)
TPR
Śmieszny staruszek
INN
Świadkowie albo nasza mała stabilizacja (1963)
TPR
Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja
WZS
Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja
TPR
Tadeusz Różewicz pisze Staffa
TPR
Teatr niekonsekwencji
WZS
W starych dekoracjach
TPR
Wyszedł z domu

Audiofil
2009-05-06 22:22

Reżyserii tekstu współczesnego nam klasyka, Tadeusza Różewicza, podjął się Tomasz Man, reżyser i dramatopisarz, laureat nagrody za scenariusz oryginalny słuchowiska na VI Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej "Dwa Teatry - Sopot 2006". Do współpracy reżyser zaprosił znakomitych aktorów - Andrzeja Chyrę (w roli Bohatera i Chóru), Stanisławę Celińską, Magdalenę Cielecką , Kazimierza Kaczora i innych.
Oprawą muzyczną słuchowiska zajął się zespół Karbido, który wraz z reżyserem precyzyjnie opracował dźwiękową partyturę słuchowiska wg dramatu Różewicza.

Kartoteka w reżyserii Tomasza Mana, trzeci raz reżyserowana w Teatrze PR (Zbigniew Kopalko - 1971; Janusz Kukuła - 1994 oraz Andrzej Zakrzewski "Kartoteka rozrzucona" - 1996), to składający się z wielu sekwencji sen Bohatera, w którym spotyka postaci z przeszłości - rodziców, kobietę, która porzucił, sekretarkę, wujka, dziennikarza, nauczyciela. Te jego spotkania z przeszłością są próbą określenia samego siebie, poprzez konfrontacją z tym, co było. Bohater jest na zakręcie, życie mu ucieka, więc chciałby je złapać, coś uporządkować, poukładać. W tym poszukiwaniu tożsamości towarzyszy mu również Historia, z całym swoim tragizmem i rozpaczą (okrutna wojna, partyzantka, rozczarowania lat powojennych).

Adaptacja i reżyseria: Tomasz Man
Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska
Muzyka i opracowanie muzyczne: Karbido (Marek Otwinowski i Igor Gawlikowski)

Obsada:
Bohater oraz Chór - Andrzej Chyra
Matka - Stanisława Celińska
Ojciec - Kazimierz Kaczor
Głos kobiety spod kołdry/Sekretarka - Dominika Kluźniak
Olga - Magdalena Cielecka
Dziewczyna - Agnieszka Podsiadlik
Wujek - Marian Kociniak
Chłop - Grzegorz Małecki
Przyjaciel z dzieciństwa - Marcin Hycnar
Tłusta baba - Aleksandra Konieczna
Nauczyciel - Tomasz Sapryk
Dziennikarz - Łukasz Simlat

Tomasz Man o swojej realizacji Kartoteki:

Kartoteka jest dla mnie zapisem tego, co się rozgrywa między snem a jawą. Jak się leży w łóżku i nie może się zasnąć. Bo kac, problemy, ból głowy, duszno…Przewraca się z boku na bok, liczy się barany, wstaje i chodzi po pokoju. Coś uwiera. Bohatera Różewicza uwiera przeszłość. Zdarzenia, wspomnienia, ludzie to wszystko przychodzi do niego jak duchy, zjawy. Ale uwaga, to nie są jacyś tam panowie z ciemnymi oczodołami, ale to konkretni ludzie.

Wyczuwa się wyraźnie, że tekst jest pisany w jakimś ciągu. Jest to ciąg wywołanych przez pamięć scen, które łączą się ze sobą jak improwizacja jazzowa albo freestyle. W tym jest bujający rytm. Zmiany tematów. Nie wiemy co będzie dalej, bo wszystko zależy od intuicji, od pamięci, która żongluje obrazami jak chce. Pulsująca szczerość – dziecięca - tak jak się było małym chłopcem i przyznało się rodzicom – tak mamo, tak tato to ja zjadłem czekoladę, to ja zbiłem ten wazon z paprotkami, to ja podpaliłem dywan...I to wyczuwam jako podziemie tekstu.

Ale największy problem zaczął się z historią. Bo przecież Kartoteka to w czystej postaci rachunek sumienia z drugą wojną i stalinizmem. I co mnie to teraz obchodzi? To było wieki temu… Więc wyrzucam historię i piszę scenariusz o facecie, który ma problemy…no właśnie z czym? Jak wyrzuciłem historię okazało się, że facet ma tylko łóżkowe problemy. I czy właśnie o to chodzi w tym tekście? Nie. Chciałem wyciąć nerw tekstu. Ale dlaczego? Bo się wstydzę historii? Tak, bo przegraliśmy wojnę i jeszcze nas Stalin przeciągnął pod drzwiami? Tak, właśnie tak jest i nie da się tego zmienić. Ale czy da się zmienić to, że przegraliśmy w Irlandią 3:2. Nie. Trzeba iść dalej i pamiętać, żeby drugi raz się nie przejechać. I tak też jest z Kartoteką.

Trzeba głośno powiedzieć o tym, co jest głęboko gdzieś zakopane w ziemi, czego się wstydzi. Trzeba pozbyć się tego balastu, żeby się porządnie wyspać. Bo jak mówi moja mama, najważniejszy jest zdrowy sen. Nie zmienię sobie miejsca urodzenia w dowodzie. To jest moje prywatne odkrycie w Kartotece. Jeszcze jedno, nie skreślaj, jak nie rozumiesz, skreślaj jak rozumiesz.

Teraz zostało kolejna sprawa kto to wszystko zagra? Pomyślałem Andrzej Chyra i zjawił się. Po prostu godzinę później spotkałem go na mieście. Zapytałem. Chętnie. Świetnie. Tego i tego, tam i tam. Wszystko dobrze się składa. Fluidy. Andrzej jest idealny do tej roli. Jest czterdziestolatkiem. Dużo przeszedł zanim doszedł do tego, kim jest teraz. Wie co to znaczy mocować się z przeszłością. I przekaże tę ciężkość lekko. Wyobrażam sobie, że Bohater musi być kameleonem, który zmienia się w sekundę, bo szuka tożsamości. Andrzej to zrobi. Ale też trzeba, żeby powiedział coś od siebie. Naprawdę. Bez udawania. Uruchomienie subiektu – jak mówi Grzesiek Jarzyna. Andrzej wie, o co chodzi, bo razem pracowali.

Ale to nie wszystko, trzeba skompletować zespół, który gra na jedną bramkę. Udało się! Celińska, Cielecka, Konieczna, Kuźniak, Podsiadlik, Hycnar, Kaczor, Kociniak, Małecki, Simlat, Sapryk. Pięknie.

I teraz tym wszystkim trzeba odjechać. Spotkałem się chłopakami z Karbido. Rozmawialiśmy u mnie w domu całą noc. Muszą wejść w głowę Bohatera i zapisać dźwięki, które go męczą. Weszli. Znaleźli przesterowaną wiertarkę, prysznic, sygnał z telewizora, organy, przedzieranie się przez krzaki, szum newsów i oczywiście porozbijany bit i sprzęgającą gitarę. Cały koktajl został zmiksowany jak ładunek wybuchowy, który odpala dźwięk rannego budzika…albo kończy…jak się chce."

jakoe
2012-09-30 00:58

download (link dostępny po zalogowaniu)

Dodaj link/komentarz...

Użytkownik: Data dodania:
Link do pobrania:
Komentarz:

Historia ostatnich odwiedzin: